Dyrektor Zarządzający
Michał Jankowski
Od 8 lat śledzę biurokrację z Brukseli
W 2017 roku zacząłem analizować, jak unijne przepisy wpływają na koszt budowy i utrzymania nieruchomości w Polsce. Nie interesują mnie puste hasła o ekologii. Skupiam się na tym, czy konkretna pompa ciepła w biurowcu o powierzchni 1240 m2 zwróci się w ciągu 7 lat, czy może nigdy. (Swoją drogą, często okazuje się, że najprostsze rozwiązania w izolacji są dwa razy skuteczniejsze niż droga elektronika). Moja praca to twarde dane z Brukseli przełożone na polskie realia budowlane.
W Selalekonak pilnuję, żeby nasi klienci nie obudzili się z ręką w nocniku, gdy wejdą w życie nowe wymogi emisyjne. Sprawdziliśmy to w terenie – dosłownie. Tylko w zeszłym roku przeanalizowałem 14 projektów deweloperskich, gdzie zmiana materiałów na etapie fundamentów pozwoliła uniknąć kar unijnych w przyszłości. Bez lania wody tłumaczę zarządom firm, dlaczego stara technologia to dzisiaj ryzyko finansowe na poziomie 13% wartości całej inwestycji.
Zanim założyłem Selalekonak, przez 11 lat zajmowałem się wycenami technicznymi w regionie łódzkim. Widziałem setki budynków, które straciły na wartości rynkowej, bo nikt nie pomyślał o szczelności stolarki czy mostkach termicznych. Dzisiaj wykorzystuję to doświadczenie, żeby wskazywać błędy w projektach, zanim wyleje się beton. Konkret dla dewelopera jest taki: albo budujesz zgodnie z nową normą, albo za 4 lata nie sprzedasz tego z zyskiem.
- Przygotowałem 47 raportów o efektywności kosztowej dla lokalnych firm.
- Skróciłem czas analizy prawnej projektów z 4 dni do 1,5 dnia roboczego.
- Osobiście nadzorowałem audyty energetyczne dla 3 dużych hal magazynowych w 2024 roku.
Moje podejście jest pragmatyczne. Jeśli widzę, że jakaś modernizacja nie ma sensu ekonomicznego, mówię to prosto w oczy. Nie szukam sztucznych oszczędności, ale realnych zysków w długim terminie. Jeśli masz konkretne pytanie o dyrektywę budynkową, napisz do mnie. Odpisuję zazwyczaj w ciągu 4 godzin roboczych.